O znaczeniu więzi

O znaczeniu więzi

Kiedy pisałam o wspieraniu samodzielności dziecka tutaj, zaznaczyłam że jednym z warunków tego, aby dziecko było samodzielne, jest bezpieczna więź z opiekunem. Dziś będzie więcej o tym jakie są style przywiązania i jak powstają.

Procedura obcej sytuacji

W 1965 roku psycholożka Mary Ainsworth, stworzyła złoty standard badania więzi, czyli procedurę obcej sytuacji. Polega ona, na dwudziestominutowej obserwacji dzieci (w jej badaniu były to dzieci, w wieku między dwunastym, a osiemnastym miesiącem życia), najpierw w sytuacji wspólnej z matką, a następnie podczas dwukrotnej trzyminutowej separacji podczas której matka wychodzi, a dziecko zostaje z obcą osobą. Na podstawie badań Ainsworth wyodrębniła trzy style przywiązania.

Więź lękowo-unikająca

Dziecko nie przejawia emocji negatywnych kiedy matka wychodzi, ale gdy wraca, unika jej i nie chce nawiązać kontaktu. Wydaje się, że bez problemu akceptuje obcą osobę, chociaż w jego zabawie można dostrzec napięcie. Pozornie taki maluch wydaje się samodzielny i dobrze przystosowany. Jest idealnym rezydentem żłobków oraz przedszkoli. Nie ma problemów z rozstaniem, nie wpada w histerię kiedy mama idzie do pracy. Jednak to nie znaczy, że takie dziecko nie przeżywa emocji. Kryje je w środku, bo doświadczyło w swoim życiu wielu sytuacji w których płakało, złościło się, bało, a zostało odrzucone i jego potrzeby zostały zlekceważone. Zdarzało się, że kiedy odczuwało emocje, jego uwaga była kierowana na przedmioty lub inne osoby. Nauczyło się więc, że nieokazywanie ich, jest warunkiem koniecznym by zachować kontakt z opiekunem. Nie umie prosić o wsparcie, a czując się niegodnym miłości takim jakie jest, odrzuca oferowaną bliskość. To dzieci, które w paradoksalny sposób są wspierane przez system. Takie dzieci są chwalone – nasza dziewczynka jest taka samodzielna, z każdym bez problemu zostanie, nasz chłopiec jest taki odważny. W starszym wieku tłumione emocje mogą wybuchać, a wtedy mają siłę huraganu, pozostawiając po sobie zranione uczucia i zniszczone związki.

Więź lękowo-ambiwalentna

Dziecko wykazuje bardzo silne emocje negatywne kiedy matka wychodzi, a po jej powrocie reaguje zdenerwowaniem i agresją. Na zmianę odpycha ją, lub mocno do niej przywiera. W żaden sposób nie daje się uspokoić przez obcą osobę. O takim dziecku najczęściej mówi się, że „histeryzuje”, „przesadza”, „grymasi”, jest „ciapą”. To dziecko, które długo adaptuje się do nowych warunków, zmiana otoczenia powoduje w nim lęk. Rodzice nie reagowali spójnie na jego potrzeby, więc nie wie czego spodziewać się po innych. Świat dla takiego malca jest nieprzewidywalny. Czasami rodzice byli wspierający, a czasami je odrzucali. Często zachowanie dziecka było kontrolowane przez separację (zostawię cię tu skoro tak ryczysz), albo groźby (jak będziesz tak ryczał to cię zostawię). To dzieci, przekonane że sobie nie poradzą w zwykłym kontakcie, dlatego często „z góry” reagują emocjonalne kiedy nie mogą dostać czego chcą. Kiedy wchodzą w relację, w sposób przesadny szukają bliskości, to nałogowcy miłości. Ich późniejsze związki będą miały znamiona zależności – zrobię wszystko byś mnie nie opuścił/a.

Więź bezpieczna

Dziecko reaguje płaczem na opuszczenie przez matkę, ale z entuzjazmem wita jej powrót. Pozostawione z obcą osobą nie od razu daje się pocieszyć, ale po pewnym czasie akceptuje ją. To dziecko, które doświadczyło „bycia ważnym”, jego przywiązanie jest ufne. Rodzice szybko reagowali na jego smutek i złość. Ich zachowanie było stabilne i przewidywalne – jeśli będę płakać wezmą mnie na ręce i mi pomogą, jeśli się uśmiechnę, ucieszą się. Rodzice tego dziecka pozostawali z nim w ciągłym, bezpiecznym kontakcie – pokazywali że jego emocje i potrzeby są ważne, odpowiadali na próby wokalizacji, patrzyli mu w oczy. Byli „bezpieczną bazą”, dzięki której dziecko wykształciło zaufanie do siebie i świata. Takie dziecko wie, że jest godne miłości, w sytuacjach trudnych umie szukać wsparcia innych i prosić o pomoc. Jest pewne siebie, odważnie eksploruje otoczenie, wyróżnia matkę (bliską osobę), ale swobodnie nawiązuje kontakt z innymi. Kiedy dorośnie, będzie umiało tworzyć stabilne i dobre związki pełne szacunku i zrozumienia.

Co z tym zrobić

W badaniach Mary Ainsworth 66 % dzieci wykazało bezpieczne przywiązanie, 20 % lękowo-unikające, a 14 % lękowo-ambiwalentne. Bardzo jestem ciekawa danych bardziej współczesnych i opartych na badaniach w Polsce, ale ich nie znalazłam. Tworzenie się więzi to wypadkowa wielu czynników – temperamentu dziecka, umiejętności rodziców, przekonań społecznych dotyczących wychowywania, tego czy matka cierpiała na depresję poporodową oraz jakie wsparcie uzyskała od otoczenia. Styl przywiązania choć dosyć stabilny, może się zmienić. Jeśli nasze dziecko wykazuje dużo zachowań z pozabezpiecznych stylów przywiązania możemy mu pomóc – bliskością, wsparciem emocjonalnym, akceptacją, szczerością w relacji. Często jednak wcześniej musimy pomóc sobie – rewidując nasze przekonania, ucząc się rozpoznawania uczuć i ich wyrażania, pracując nad swoją osobistą historią związków z innymi.

Zdjęcie: Nikola Radojcic/Unsplash

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *