Nie musisz Mamo

Nie musisz Mamo

Dwa tygodnie temu pisałam o poczuciu winy u matek, skąd się bierze i co można z nim zrobić tutaj. Napisałam o tym całym świecie zewnętrznym, który narzuca nam różne wzorce macierzyństwa, nakłada na nas pełną odpowiedzialność za los naszych dzieci oraz domów, wsadza nas w ciasny gorset matki-polki-idealnej. Ale przecież często robimy sobie to same. Przyjmujemy nierealne standardy i stajemy na rzęsach, żeby im sprostać. […]

Czytaj Komentuj

Macierzyństwo i poczucie winy

Macierzyństwo i poczucie winy

To jest taki stan, w którym matki bezustannie się odnajdują. Powodów są tysiące. Bo urodziły nie dość dobrze, za długo, przez cesarskie cięcie, bo karmiły zbyt długo, albo zbyt krótko, butelką zamiast piersią. Albo karmiły gotowym jedzeniem ze słoiczków, zamiast eko-warzywami przyniesionymi z eko-bazarku. Nie gotują dziecku co rano jaglanki albo owsianki. Jeśli wróciły do pracy szybko po porodzie to źle – zaburzają naturalną i […]

Czytaj Komentuj

Ta dzisiejsza młodzież i nadopiekuńczy rodzice!

Ta dzisiejsza młodzież i nadopiekuńczy rodzice!

W przyjemne niedzielne popołudnie w Magazynie Świątecznym Gazety Wyborczej przeczytałam wywiad z panią Ługowską nauczycielką języka polskiego w Społecznym Liceum „Bednarska” w Warszawie. Jako psycholożka pracująca z rodzicami i dziećmi, oraz matka dziecka szkolnego, chciałabym się do niego odnieść, zwłaszcza że pani Ługowska powołuje się na badania i teorie których albo nie zrozumiała, albo nie zna. Wywiad o którym piszę, można przeczytać tutaj. Po pierwsze – […]

Czytaj Komentuj

Próbować od nowa

Próbować od nowa

To jest wpis o tym, że nie ma jednego magicznego sposobu na wychowanie dziecka. Trzeba szukać, można błądzić, ale nie można przestać próbować. Mimo że o wychowywaniu wiem sporo i cały czas uczę się nowych rzeczy (w teorii i praktyce), szukam i błądzę. Tak było kiedy mój syn, wówczas trzy i pół letni, rozpinał się w trakcie jazdy samochodem. Dojeżdżaliśmy wtedy codziennie do przedszkola pół […]

Czytaj 1 Komentarz

Dziecko w przestrzeni publicznej

Dziecko w przestrzeni publicznej

„To się kiedyś może obrócić przeciwko pani” – powiedziała kobieta, siedząca na kanapie w szkole kung-fu, kanapie na której oparcie właśnie wspiął się mój syn. Zrobił to po raz kolejny, przed chwilą go stamtąd zdjęłam, założyłam mu buty i oświadczyłam, że wychodzimy. Kiedy pakowałam szablę treningową do pokrowca, zdążył je zdjąć i wspiąć się ponownie. Podałam więc szablę starszemu synowi i poprosiłam, aby poczekał na […]

Czytaj Komentuj