Zanim weźmiesz dziecko do psychologa

Zanim weźmiesz dziecko do psychologa

Dziś będzie tekst o podstawach. Zanim zaprowadzisz dziecko do psychologa, zanim zapiszesz się na kurs
dla rodziców i wychowawców, przeczytaj ten tekst. Zobacz jak w Twoim domu wyglądają te trzy obszary życia rodzinnego.

„Wyłącz telewizor, wyłącz telewizor, wyłącz telewizor, włącz się, włącz się sam”

Jak w Twoim domu wygląda użytkowanie wszelkich ekranów? Czy telewizor jest włączony podczas innych czynności oprócz oglądania programu lub bajki? Najlepiej po prostu to zmierz – ile godzin dziennie jest włączony telewizor w obecności dziecka, ile czasu dziecko spędza grając na konsoli, ile czasu spędza ze smartfonem czy tabletem w ręce,
i ile czasu z ekranem spędzasz Ty. Być może kiedy zrobicie sobie rodzinny detoks od gadżetów i ustalisz rozsądny limit dziennego korzystania z elektronicznych zabawek, znikną problemy z koncentracją u Twojego dziecka, stanie się bardziej kreatywne, mniej zmęczone, być może będzie lepiej spało i będzie mniej rozdrażnione. Nie stanie się to zapewne od razu, ale myślę, że po kilku tygodniach zmiany będą zauważalne. O tym jak radzić sobie z elektroniką pisałam tutaj https://wychowac-szanowac.pl/2017/08/17/dziecko-i-elektronika-wyzwania-rodzica-w-xxi-wieku/

„Witaminki, witaminki, dla chłopczyka i dziewczynki”

Co je i pije Twoje dziecko? Jak wyglądają nawyki żywieniowe w Twoim domu? I tutaj chciałam od razu zastrzec, że nie będę Cię namawiała do przejścia na jakąkolwiek dietę – bezglutenową, bezmięsną czy bezcukrową – o ile nie masz do tego wskazań medycznych. Chciałabym tylko, abyś popatrzyła na dietę dziecka w miarę zdroworozsądkowo. Niestety, dziecko będzie miało problemy z zaśnięciem, jeśli wcześniej wleje w siebie puszkę coli – cukier i kofeina tak działają.
I nie będzie chciało zjeść kolacji, jeśli na podwieczorek zjadło trzy misie lubisie. Tak samo, jeśli podajesz zwykły obiad,
a gdy dziecko odmówi zjedzenia fundujesz jakiś fast food (bo coś musi zjeść), nie licz na to, że ten obiad zostanie zjedzony później. Możesz natomiast być prawie pewna, że fast food stanie się tym co dziecko zacznie jeść „najchętniej”. Jest tysiące artykułów w Internecie o tym jak ludziom szkodzi śmieciowe jedzenie. Zmiana nawyków żywieniowych aby była skuteczna powinna dotyczyć całej rodziny – więc korzyści w postaci lepszego zdrowia i samopoczucia odczujecie wszyscy. A być może, kiedy zajmiesz się tą sferą Waszego życia, Twojemu dziecku poprawi się zdolność koncentracji, będzie mu łatwiej regulować emocje, a nawet (kto wie) poprawią się oceny.

„A ja wolę moją mamę, co ma włosy jak atrament”

Ile czasu spędzasz ze swoim dzieckiem? Nie wiem jak jest u Ciebie, ale ja mam osobiście takie poczucie, że wciąż spędzam go za mało. Bo to jednak trudne, ogarnąć dom, pracę, pamiętać o tych wszystkich zadaniach i zadankach – kupić szampon, wypełnić zgodę na wycieczkę, wyprasować koszulę na przedstawienie, umówić dentystę, zrobić pranie bo brakuje czystych podkoszulek, buty zimowe pochować – i tak w kółko, w głowie się odpala „menadżer zadań”.
Ale mam świadomość, że bez czasu z dziećmi nic nie wyjdzie. Nie dogadamy się. Nie będę wiedziała co u nich słychać, nie będę wiedziała kim są, nie przyjdą porozmawiać, bo nie będą mi ufać. Więc robię co mogę aby codziennie mieć czas tylko dla nich. I naprawdę widziałam cuda, które działy się w rodzinach, kiedy te rodziny zaczynały spędzać ze sobą czas. Kiedy zaczynały ze sobą rozmawiać bez ocen, rad i rozkazów. Kiedy zaczynały wspólnie gotować, wspinać się, chodzić do lasu, bawić się w chowanego, grać w planszówki, czy pływać. Nagle dzieci, które zostały wysłuchane, zaczynały słuchać rodziców. Kończyły się małe i większe domowe wojny, a rodzice przestawali być wzywani do szkoły. Więc policz ile czasu dziennie poświęcasz wyłącznie dziecku, ile czasu dajesz mu swoją pełną uwagę.
Bo wiesz, może te brudne zimowe buty i bałagan w szafie nie są ważniejsze niż Wasza relacja. O tym więcej pisałam tutaj https://wychowac-szanowac.pl/2017/11/06/jedna-rzecz-ktora-pomaga-dziecku-i-rodzicowi/.

Naprawdę czasami warto zacząć od podstaw. To proste zmiany, ale wiem że trudne, bo mogą wymagać przeorganizowania rodzinnego życia i zmiany dobrze zakorzenionych nawyków. Zapewniam Cię jednak, że warto. Zobaczysz…

Photo by Rhone on Unsplash

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *